sobota, 4 kwietnia 2009

Hallo hallo Belgia!











Zagapiłam się trochę, wiosna przyszła, zwierzęta łączą się w pary, drzewa się zielenią, słońce nie chce zejść od kilku dni. Nie zauważyłam, że pozostawiłam blogaska, samego Wam, na marne komentowanie pościków.

Warto wspomnieć z lekkim opóźnieniem o wieczorze belgijskim, który miał miejsce 25 marca.
Leon stał się jedną wielką frytą, nie wiem czy ktokolwiek z Nas, a najbardziej Oliwka i Nata mają ochotę na frytki. Zapach po wieczorze pozostał na moim egzaminie, na wielu, którzy przyszli do KKS "Leon" następnego dnia. Oczywiście od pamiętnego dni 25 i 26 nikt nie odważył się sięgnąć po frytkownicę.


Zdjęcia nie mówią wszystkiego. Podobno wiele się działo. Nie wiem, nie zostałam do końca, gdyż pewien przystojny chłopiec zabrał mnie do domu gdy zabawa przybrała grupową postać. W tym miejscu dziękuję mu za to. Znowu prywata, tak jest! ;-)

A napisałam, że zdjęcia niebawem. Oto i one. Fotorelacja mejd in Oliwka, selekcja jak zawsze ja.

czarney

czwartek, 26 marca 2009

Do przemiłych czytelników blogaska!



W dniu 25 marca w nasze skromne szeregi wstąpiła Magda z nazwiskiem nie byle jakim, bo Tabor.

Obiecuję, że to jest ostatni Tabor w APS w Leonie tym bardziej. Dopóki jestem tak będzie.
http://www.youtube.com/watch?v=KwpG6QWELkU


Jak każda dobrą prezentację, zacznę od wyjaśnienia pojęć trudnych:
TABOR - to oddział w armii tureckiej, to góra w Izraelu, to rzeka w województwie podkarpackim, oraz wyspa z powieści Juliusza Verne'a. My mamy swój Tabor, a raczej swoją, Magdę Tabor w KKS "Leon". Poza tym wszystkie przytoczone przeze mnie znaczenia tego wyrazu komponują się z bohaterką pościka. Nie mogłam znaleźć jakiegoś kompromitującego focisza koleżanki Tabor, obiecuję, że się poprawię.

Teraz pojadę na serio kilka wytycznych o Magdzie Tabor:
  • pyskata laska
  • rekordzistka okresu próbnego
  • ma coś wspólnego z muzyką, zmienia ją szybciej ode mnie
  • od niej zaczął się zwyczaj przybijania stopy
  • najszczuplesza i wcale jej nie zazdroszczę
  • potrafi latte a to sztuczka nie lada
  • rapuje lepiej niż mezo
  • ma fajnego kolegę z którym jeździ na angielski
  • całkiem spoko ten kolega i Magda też
  • regularnie się złości
  • bezczelnie się ze mnie śmieje
  • plus za zdecydowanie
  • sraniewbaniejou!
Pewnie jak Tabor to przeczyta cały pójdzie na papieroska. i na zdrowie!
Tobie również stu lat w Leonie, kota w płucach, czekolady, wielu imprez, dziekanki i przemiłych czytelników blogaska proszących Ciebie o kawę. Niepokorni i niecierpliwi studenci strzeżcie się!

pozdrawiam.
1/2 ta gorsza Zarządu
monika Trzy Konie czarnecka

Postszrajben: Dziewczyny niedawno przyjęte, Karolina i Ania przerobiły pewne zdjęcie i to jest foto! Mega!

sobota, 21 marca 2009

piątek, 20 marca 2009

Koninkrijk België, Royaume de Belgique, Königreich Belgien


Członek Unii Europejskiej.
Stolica Bruksela.
Leży w zlewisku Morza Północnego.
Języki: niemiecki, francuski, flamandzki.
W tym kraju jest ponad 1000 rodzajów piwa.

O dierbaar België
O heiling land der vaad'ren
Onze ziel en ons hart zijn u gewijd.'
Aanvaard ons hart en het bloed van onze adren,
Wees ons doel in arbeid en in strijd.
Bloei, o land, in eendracht niet te breken;
Wees immer u zelf en ongeknecht,
Het woord getrouw, dat ge onbevreesd moogt spreken:
Voor Vorst, voor Vrijheid en voor Recht!

A teraz konkursiwo przed imprezą.
1. O jakim państwie mowa?
2. Jaki tytuł ma powyższy hymn?
3. Kto najlepiej przetłumaczy słowa hymnu.

Krótko i już każdy wie, jakie państwo i kulturę pozna Leon.

Zapraszamy ciekawskich 25 marca do KKS "Leon".

czwartek, 19 marca 2009

Proste, że Karaoke!



























Mikrofony w mojej głowie.

Po raz pierwszy w roku akademickim 2008/2009 Leon zaśpiewał.
Zebrał się podziemny chór APS, który zaskoczył humorem, odwagą i głosem.

Imprezę poprowadziły Ania z Olą, czy jak to woli, Ola z Anią. Ania w roli fenomenalnego konferansjera, a Ola w roli cytrynowej dziewczyny. Siłą napędową tego całego zdarzenia, kołami i kierownicą były Nasze wspaniałe koleżanki, moje ulubione, Zibra i Patiq.
Oprócz tego mała znacząca dygresja. Kiedy chłopcy z APS nie dają rady, przychodzą z pomocą chłopcy z PW. W tym miejscu specjalne podziękowania dla Krystiana Wardenckiego, podobno senatora, na pewno kolegi, który uporał się z podłączeniem mikrofonu, najważniejszego rekwizytu karaoke.

Śpiewać każdy może.
Może i Tomasz Jan Łukasiewicz, który ma tak samo jak my. Wzruszył Nas swoim wykonaniem i odwagą. Jak dla mnie przemistrz wieczoru!
Dobra zabawa - przede wszystkim to się liczy! Liczyło na nią kilkadziesiąt osób, które tłumnie zjawiły się w Leonie.

Królowa mikrofonu.
Główną nagrodę zgarnęła Iza. Dobrze, że taką kobietę zesłał nam Bóg i dał jej taki głos. Amen. Oczywiście zapomniałam napisać, że kto najlepiej śpiewa, wg zacnej publiczności i grona Leoniarzy łapie nagrodę - niespodziankę.

Info potwierdzone.
Karaoke było jednym z najlepszych na jakim była w Leonie dlatego podpisałam szatański kontrakt z Zibrą i Patiq, które będę organizowac śpiewanki i hulanki w pierwsze piątki miesiąca.

Zapraszam do fotoonanizacji, którą obiecałam chłopcom, Świętemu i Tomaszowi. Ja się zachwycam.

Do następnego pościwa.
czarney

sobota, 14 marca 2009

"Cycki, cycki, włosy, włosy, luking, luking!"



















Czas na szybką relację z tego co się działo 13 marca.

O matko i córko!
Muzyka klubowa nadal stoi, jak dla mnie, pod wielkim znakiem zapytania. Disko polo znam, w końcu z Żuromina jestem, gdzie w latach dziewięćdziesiątych odbywały się najlepsze festiwale aka festyny muzyki rozrywkowej. Tego wieczoru takich postaci jak Szazzza, Bajer na full, Skalar i inne terefere, których liryczność chwyta za serce szczególnie kiedy cała załoga jest w dresiwie, nie mogło zabraknąć. Klasę pokazał również Patryk Stencel z ZSS swoją znajomością muzyki techno, a także elektro i house.
Dj Jego Świętobliwość
pokazał również co to jest hardtechno. Naćpani rumiankiem tańczyliśmy/skakaliśmy do 24.

Wolno tańczyć.
Techno, jak i diskopolo nie należy do moich ulubionych gatunków muzycznych. Ej, tak na serio nawet nie wiem jak się przy tym dęsi. Nasz taniec polegał raczej na szczerej improwizacji i naszej wyobraźni co się wyprawia "na sztachetówach".
"Cycki, cycki, włosy, włosy, luking, luking!". Taniec ten opanuje niedługo cały świat! Polega on na określonej, rytmicznej pracy rękoma, nogi są wówczas w tzw. stepie. Byłam pod wrażeniem!
Znalazło się na parkiecie kilku biboji, oprócz mnie, którzy wywijali w dresie: Zuza i Beti. Mój "skorpion" to szczypawka w porównaniu z "żółwiem" i "zakręconym jeżem" dziewcząt.

My nosimy Dres!
Karol Wojda - nasz najprzystojniejszy Leoniarz wyglądał przemega w swoim pumiastym dresiwie. Orydżinal strój, doskonały kontrast bluzy ze spodniami, jak dla mnie idealnie. Karolu, oby częściej moje oczęta widziały Cię w tym stroju za barem!

Naszymi faworytkami zostały jednak

Beata Szwedowska i
Justyna Bejówa ZSS Babik
,
Panna Babik wygrała konkurs na najlepszy strój rekreacyjny w sezonie 2008/2009.
Królowały na imprezie, co będzie można niebawem zobaczyć na fotopulsacji.

Jazzzda, Jazzzda!
Impreza niespodziewanie przeniosła się na zewnątrz. Wszyscy koleżkowie i niunie zasiadły na ławeczce, popijając rumianek, paląc meliskę. Nieubłaglanie wiosna idzie, więc Leon poszerza parkiet. Odwiedzili nas ziomkowie, osiedlowa inteligencja, bezdres, który dostał się do technikum. Przynieśli podarki od Tesco i stroboskop. Impreza nabrała techniarskiego oblicza i wszysycy się bawiliśmy wyśmienicie.


Kilka postulatów ode mnie. Jestem za zwiększeniem liczby przebieranych imprez! Zatrudnieniu Dj Jego Świętobliwości za stery winampa. Stałą darmową wejściówką dla Zuzy na przyszłe imprezy w Leonie oraz za Karolem w dresie. W końcu wyglądał jak chłopak ze Śródmieścia, nie. :)
Specjalne podziękowania dla ochrony.
Załoga jest w dechę, jak potrzeba to Panowie pomogą, wysłuchają, otworzą drzwi.
Pozdrawiam serdecznie!


Po dotarciu zdjęć i filmów wrzucę "conieco" po wstępnej selekcji dla tych daremnych czytelników blogaska, którzy nie założyliście dresiwa i nie przyszliście na jumpbibkę! Kindybał Wam w szamato! ;-)

Na razie kilka dobrych zdjęć Oliwki z moim lukingiem oraz nagranie z damskich podbojów na patio wyjaśniający tytuł pościka. (Napędzacz - głos słyszany w tle, Ania Pe)

pzdr.
czarney